Archiwa autora: mieszkamwturcji

meczet esrefoglu

Pierwsze, jeszcze studenckie mieszkanie M. znajdowało się tuż obok meczetu. Przez pierwszych kilka dni mojego pobytu w Turcji, podczas nawoływania do modlitwy nie słyszałam własnych myśli. Wydawało mi się to nieznośnie głośne i zastanawiałam się, jak to możliwe, że ludziom to nie przeszkadza. Gdzie bym w tym czasie nie poszła, w jakim mieszkaniu bym nie była, nawoływanie zawsze było zbyt głośne.

Czytaj dalej

Według kalendarza szczepień nasza kolejna wizyta w przychodni powinna odbyć się w lipcu. Jednak już od kilku miesięcy wiedzieliśmy, że wprowadzono dodatkową dawkę szczepienia przeciw odrze. Powiedziano nam wprost, że to przez napływ uchodźców ze wschodu, którzy się nie szczepią. Po kolejnych falach napływu ludzi zza wschodniej granicy zaczęto odnotowywać nowe przypadki zachorowań. 

Czytaj dalej

Bardzo lubię mentalność Turków. Nigdy z ich strony nie spotkała mnie żadna przykrość, dotychczas na swojej drodze spotykałam same przyjazne i pomocne osoby. Beyşehir to małe miasto, nie ma tu ludzi z Europy, ale mieszkańcy są bardzo tolerancyjni.

Czytaj dalej

a ty co załatwiasz dzięki aplikacji whatsapp

Kilka lat temu nawet nie wiedziałam, że jest coś takiego jak WhatsApp. Do znajomych czy rodziny pisałam SMS-y albo na Facebooku. Zresztą nawet teraz z większością polskich znajomych kontaktuję się za pomocą Messengera. WhatsAppa zaczęłam używać w momencie, w którym poznałam M. i przez kilka lat był on jedyną osobą na liście kontaktów, ale mimo wszystko jakoś lepiej nam się tam pisało czy rozmawiało.

Czytaj dalej

Stosunki na drodze synowa – teściowa bywają różne i każdy to wie. Ja na swoją teściową narzekać nie mogę. Na pewno nie dlatego, że robi mi na złość czy inne tego typu rzeczy. Raczej mogę narzekać, że momentami jest aż za „kochana”. Wiecie o co chodzi. Chce dla mnie jak najlepiej czasami aż za bardzo, a to też bywa męczące. Jednak uogólniając, to po prostu jest między nami spoko.

Czytaj dalej

Dzisiaj będzie krótka historia o tym, że co niektórzy w Turcji albo nie wiedzą, kiedy się urodzili, albo ich data w dokumentach, mniej lub bardziej różni się od rzeczywistej daty narodzin.

Czytaj dalej

uniwersalna odpowiedź na większość pytań dotyczących turcji

Zastanawialiście się kiedyś, czy istnieje taka jedna konkretna odpowiedź, która nie dość, że byłaby prawdziwa, to jednocześnie pasowałaby do każdego waszego pytania, jakie zadajecie? Nie mówię tu o “najlepszym” i “niepodważalnym” argumencie “bo nie”. On nie pasuje do każdego pytania.

Czytaj dalej

Wiele osób na samą myśl o Ramadanie pewnie się wzdryga. Ja też tak kiedyś miałam. Bo kto normalny to widział, żeby przez miesiąc nie jeść i nie pić przez cały dzień. W tym roku post rozpoczyna się w ten poniedziałek, czyli 6 maja.

Czytaj dalej

Jeszcze momentami w to nie wierzę, ale stało się. Jest on. Świeży, nowy, absolutnie mój od początku do końca. Trochę czasu mi zajęło stworzenie tego miejsca, ale to wszystko dlatego, że każdą najmniejszą tutaj rzecz zrobiłam sama. I pewnie coś tu jeszcze nie do końca działa tak, jak powinno, pewnie czegoś brakuje, ale z czasem będzie więcej i lepiej. Tymczasem ja mam ogromną satysfakcję, że się udało.

Czytaj dalej

9/9